Blog

Kalendarze książkowe w czasach rewolucji technologicznej

Kalendarze książkowe w czasach rewolucji technologicznej

Czasy jakie mamy, każdy wie – rozpędzona machina rozwoju nowoczesnych technologii już się nie zatrzyma. Roztrzaska się pewnie o ziemię wypaloną słońcem i zniszczoną przez ludzi.
Nowoczesność otacza nas zewsząd i czyni nasze życie łatwiejszym. Książki pachnące papierem i farbą drukarską zastąpione zostają audiobookami. Na biurkach stoją komputery zastępujące tradycyjne kalendarze książkowe. Czy to na pewno dzieje się z korzyścią dla nas?

Notatki w kalendarzu książkowym, a zapiski w komputerze

Dyskusja o tym, co jest łatwiejsze nie ma sensu. Wiadomo stukanie w klawiaturę, gdy słownik nam podpowiada poprawną formę wyrazu nie męczy tak, jak wysiłek fizyczny oraz umysłowy, których połączenia wymaga pisanie ręczne – mechaniczne. Mimo łatwości sporządzania notatek technologia jednak musi uznać wyższość tradycyjnego notatnika książkowego, gdy ulega awarii. A wiadomo nie od dziś – co może się zepsuć, zepsuje się na pewno. Uszkodzone urządzenie, wirus atakujący pliki czy aplikacje, brak energii w baterii, która się wyłącza zawsze wtedy, gdy potrzebujemy jej najbardziej zdarzają się dość często.

Kalendarze książkowe zawierające codzienne zapisy nie muszą być chronione przed atakami hakerów, a udostępnianie danych zawsze wymaga wzięcia notatnika do ręki, czyli nie można danych z kalendarza wykraść zdalnie, na odległość.

Kalendarz książkowy na biurku wystarczy odtworzyć na bieżącej dacie i od razu wiadomo, co mamy do zrobienia. Szukanie zagubionych, zapisanych gdzieś na pulpicie plików czasem trwa długo i bardzo irytuje. A do zapisywania myśli, które spadają na nas znienacka kalendarze są narzędziem wręcz idealnym – szybko można utrwalić genialny pomysł zapisując choćby jedno słowo. W nowoczesnych narzędziach też można zapisywać odkrycia myślowe, ale zanim uruchomimy urządzenie i tworzymy aplikację, to myśl tak jak nagle przyszła, może równie szybko umknąć.Przewagę kalendarzy książkowych nad komputerem i telefonem na pewno zauważa i wykorzystuje niejeden producent kalendarzy książkowych. Oferta rynkowa jest na tyle szeroka i interesująca, że każdy może znaleźć notatnik – terminarz w formie dobranej do indywidualnych oczekiwań.

Kalendarze książkowe uratują świat?

Może nie cały i nie szybo, ale na pewno książkowe kalendarze nie pogrążają świata w śmieciowo – plastikowej otchłani tak, jak robią to wszystkie nowinki techniczne. Każdy świadomy producent kalendarzy książkowych może zaproponować klientom produkty ekologiczne. Kalendarze książkowe drukowane na papierze makulaturowym z zastosowaniem ekologicznych, nietoksycznych farb drukarskich, bez dodatku tworzyw sztucznych (oprawa) mają wszelkie cechy wyrobów eko i zapewne chętnie będą używane przez entuzjastów życia bezresztkowego – ideologia Zero Waste zyskuje coraz więcej sympatyków i naśladowców.

Podczas jakiejś nieprzewidzianej katastrofy technologicznej zapiski dokonane w rzeczywistości wirtualnej znikną w ułamku sekundy. Papierowe notatki przetrwają tysiące lat. Oby tylko miał kto je czytać…